Szanowny Panie Ministrze! Od wielu lat Polska znajduje się w niechlubnej czołówce krajów europejskich,
Szanowny Panie Ministrze! Od wielu lat Polska znajduje się w niechlubnej czołówce krajów europejskich, w których przeżywalność 5-letnia u kobiet ze stwierdzonym rakiem szyjki macicy jest najniższa. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie, tylko w 1995 r. ponad 4000 kobiet w Polsce zachorowało na raka szyjki macicy, a 2000 zmarło z tego powodu. Od 1995 r. sytuacja ta nieustannie się pogarsza.
Proszę pozwolić przedstawić mi propozycje, które mogą tę przykrą dla polskich kobiet sytuację zmienić.
Należy stwierdzić, iż największym problemem dotyczącym nowotworu szyjki macicy jest brak zapisu w Kodeksie pracy, który jednoznacznie wśród zawodowych badań lekarskich zaleci przeprowadzenie badania cytologicznego wśród kobiet. Wiadomo, że szybkie zdiagnozowanie tej choroby gwarantuje pełną jej uleczalność. W związku z tym obowiązkowość przeprowadzenia tych badań dałaby szansę wielu kobietom na szybkie wykrycie tej groźnej i coraz bardziej powszechnej choroby.
Teoretycznie więc rak szyjki macicy powinien być nowotworem o marginalnym znaczeniu - prawidłowa diagnostyka byłaby w stanie zmniejszyć zapadalność aż o 80%, przesuwając go z miejsca drugiego (po raku sutka) na odległe miejsce w częstości zachorowań. Tak jednak nie jest - 60% raków szyjki macicy jest rozpoznawanych w wysokim stopniu zaawansowania (II i III stopień) - stąd leczenie jest w takich przypadkach mało skuteczne. Natomiast wczesna postać tego raka - tzw. rak przedinwazyjny, pozostający w tym stanie aż 5-10 lat (0 stopień) jest uleczalny w 100%, a więc teoretycznie jest dużo czasu na stwierdzenie jego istnienia i radykalne wyleczenie prostymi metodami.
Największym jednak problemem jest koszt szczepionki (HPV), która obniża w stopniu znacznym ryzyko zachorowania na nowotwór szyjki macicy. Jak Panu zapewne wiadomo, koszt takiej szczepionki to 500 zł. Maksymalną odporność zapewniają dopiero trzy jej dawki. Łatwo więc policzyć, że całkowity koszt zabezpieczenia się przed chorobą wynosi około 1500 zł. Dla przeciętnej Polki jest to suma zdecydowanie nie do zaakceptowania
W związku z powyższym zwracam się do Pana z pytaniem, jaka jest szansa, aby obowiązkowe stało się badanie cytologiczne przy okazji badań okresowych, zapewniające profilaktykę oraz wczesną rozpoznawalność choroby. Interesuje mnie także stanowisko Pańskiego resortu wobec możliwości refundacji szczepionek HPV.
Z poważaniem
Poseł Stanisław Wziątek
Warszawa, dnia 12 lipca 2007 r.