Szanowny Panie Marszałku! W swoim oświadczeniu interpretującym ustawę z dn. 22.07.2006 r. o przekazaniu
Szanowny Panie Marszałku! W swoim oświadczeniu interpretującym ustawę z dn. 22.07.2006 r. o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń (Dz.U. nr 149, poz. 1076), ogłoszonym na stronie internetowej, tłumaczy Pan, iż pensja lekarzy rezydentów jest określona przez rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 20.10.2005 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U.05.213.1779).
Paragraf 30 pkt 4 tego rozporządzenia mówi, że jest ono określane corocznie przez Ministra Zdrowia oraz że jest ono nie mniejsze niż 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za ubiegły rok. Środki na to wynagrodzenie przekazuje Minister Zdrowia z budżetu państwa organom prowadzącym szkolenia lekarzy rezydentów.
To samo rozporządzenie mówi dalej (paragraf 30 pkt 9), że pozostałe składniki wynagrodzenia, m.in. wynikające z układu zbiorowego pracy lub z regulaminu wynagrodzenia obowiązującego w jednostce prowadzącej szkolenie, spoczywa już na tej właśnie jednostce. Zatem rozporządzenie to określa jedynie pewne minimum przysługujące lekarzowi rezydentowi.
Rozporządzenie to określa również sposób zatrudnienia lekarza rezydenta przez jednostkę prowadzącą szkolenie (paragraf 14 pkt 1), nakazując zawarcie umowy o pracę z jednostką prowadzącą szkolenie na czas trwania specjalizacji. Tak więc lekarz rezydent w czasie trwania swojego szkolenia jest pracownikiem zatrudnionym na zasadzie umowy o pracę tej jednostki, a co za tym idzie, przysługują mu również wszystkie przywileje i obowiązki wynikające z tej umowy.
Tymczasem Pan Minister tłumaczy, że rozporządzenie to neguje przywileje wynikające z ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń z dn. 22.07.2006 r. W ustawie tej (art. 2, pkt 5a) jest zaznaczone, kogo ona obejmuje (zatrudnionych u świadczeniodawcy na podstawie umowy o pracę, wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy).
Pan Minister w swoim stanowisku tłumaczy również, że ustawa ta nie może dotyczyć lekarzy rezydentów i lekarzy stażystów, ponieważ ich wynagrodzenia nie pochodzą ze środków NFZ. Jest to niezgodne ze stanem faktycznym, ponieważ wynagrodzenie żadnego z pracowników zakładu opieki zdrowotnej nie pochodzi ze środków NFZ, tylko ze środków zakładu opieki zdrowotnej, w którym jest on zatrudniony. To nie muszą być tylko środki uzyskane ze świadczenia usług na rzecz NFZ. Mogą być to także środki z prowadzenia innych działań, np. prac badawczych prowadzonych na terenie zakładu, umów z uczelniami wyższymi o szkolenie studentów, dzierżawy terenu, dochodów z parkingu itd. Idąc dalej, również ˝zyskiem˝ zakładu opieki zdrowotnej są środki przekazane z budżetu państwa na szkolenie lekarzy rezydentów, ponieważ szpital zyskuje pracowników, dzięki czemu może zatrudnić mniej lekarzy i dzięki temu wynagrodzenia pozostałych pracowników mogą być wyższe. Ponadto lekarze rezydenci, tak samo jak inni lekarze, świadczą usługi zakontraktowane przez NFZ u świadczeniodawcy.
Na podkreślenie zasługuje również fakt, iż ustawodawca w ustawie z dn. 22.07.2006 o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń nie wykreślił żadnej grupy pracowników, co należy interpretować, że chciał on solidarnie objąć podwyżkami wszystkich pracowników wykonujących świadczenia opieki zdrowotnej zakontraktowane przez NFZ. Nie może więc dokonać tego interpretacja Ministra Zdrowia.
Stąd pytanie:
Czy dyrektor szpitala może dać podwyżkę lekarzowi rezydentowi ze środków uzyskanych z NFZ, zgodnie z ustawą o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń z dn. 22.07.2006 r.?
Z wyrazami szacunku
Poseł Małgorzata Stryjska
Warszawa, dnia 4 grudnia 2006 r.